Home staging – ile kosztuje i czy zwiększa cenę?

home staging czy warto

Home staging coraz częściej staje się pierwszym krokiem przed wystawieniem mieszkania lub domu na sprzedaż. Właściciele chcą, aby ich nieruchomość prezentowała się jak najlepiej, a jednocześnie zastanawiają się, ile taka usługa kosztuje i czy rzeczywiście pomaga osiągnąć wyższą cenę. To naturalne pytania, zwłaszcza jeśli chcesz sprzedać swój lokal sprawnie, bez niekończących się negocjacji i bez wrażenia, że zbyt długo czekasz na odpowiedniego kupującego.

Na czym polega home staging i dlaczego działa?

Home staging polega na takim przygotowaniu wnętrza, aby jest odbiór był możliwie najbardziej atrakcyjny. Chodzi o stworzenie przestrzeni, która już przy pierwszym wejściu wzbudza w kupującym poczucie spokoju, porządku i harmonii. Często wystarczy niewielka zmiana układu mebli, wprowadzenie jaśniejszych dodatków, odświeżenie ścian czy usunięcie nadmiaru rzeczy, które optycznie zmniejszają pomieszczenia. Efekt jest taki, że kupujący nie widzi problemów do naprawy, tylko potencjał, który od razu działa na wyobraźnię.

Warto pamiętać, że pierwsze wrażenie jest kluczowym elementem procesu sprzedaży. Gdy zdjęcia prezentują mieszkanie jako jasne, zadbane i dobrze zorganizowane, przyciągają znacznie więcej osób zainteresowanych. W praktyce oznacza to większy ruch na ogłoszeniu, większą liczbę telefonów i większą szansę na to, że potencjalny kupujący się pojawi. Dobrze przygotowane wnętrze sprawia również, że podczas prezentacji klienci chętniej wyobrażają sobie codzienność w danym miejscu, co bezpośrednio przekłada się na szybsze decyzje.

Ile kosztuje home staging?

Koszt home stagingu zależy od tego, jakiego rodzaju wsparcia potrzebujesz. Jeżeli interesuje Cię jedynie konsultacja – czyli spotkanie, podczas którego specjalista oceni mieszkanie i wskaże, co warto poprawić – zapłacisz stosunkowo niewiele. To rozwiązanie dobre wtedy, gdy chcesz większość prac wykonać samodzielnie, ale potrzebujesz profesjonalnej oceny i konkretnych wskazówek.

Jeśli zależy Ci na tym, aby ktoś zajął się całym procesem, koszty automatycznie rosną. Przy lekkim home stagingu – czyli wprowadzeniu dodatków, uporządkowaniu przestrzeni i odświeżeniu wizerunku – możesz liczyć na kwotę wyższą, ale nadal mieszczącą się w umiarkowanym budżecie. W bardziej zaawansowanej wersji – obejmującej drobne naprawy, malowanie, zmianę oświetlenia czy wynajęcie mebli do pustych pomieszczeń – cena staje się zdecydowanie wyższa, ponieważ wymaga większego nakładu pracy i odpowiedniego zaplecza.

Przygotowując mieszkanie na sprzedaż, warto traktować home staging jako inwestycję. W ujęciu praktycznym to często ułamek wartości nieruchomości, a potrafi zmienić odbiór wnętrza na tyle, że kupujący widzą mieszkanie jako gotowe do zamieszkania, nie jako projekt wymagający pracy.

Czy home staging podnosi wartość nieruchomości?

Zdecydowana większość właścicieli zastanawia się, czy ta inwestycja faktycznie się opłaca. W praktyce dobrze wykonany home staging pozwala skrócić czas sprzedaży oraz zwiększyć finalną cenę – nawet o kilka procent. Niby niewiele, jednak przy wartości mieszkania rzędu kilkuset tysięcy złotych różnica staje się bardzo odczuwalna.

Wyobraź sobie, że wystawiasz mieszkanie za 500 tysięcy złotych. Jeśli dzięki profesjonalnemu przygotowaniu wnętrza sprzedasz je drożej choćby o dwa procent, zyskujesz dodatkowe dziesięć tysięcy złotych. Jeśli w grę wchodzi trzyprocentowa różnica – mówimy już o piętnastu tysiącach. Koszt usługi w wielu przypadkach zwraca się więc kilkukrotnie, a przy tym unikasz sytuacji, w której po dwóch miesiącach braku zainteresowania zaczynasz stopniowo obniżać cenę.

Kupujący rzadziej negocjują, gdy widzą mieszkanie uporządkowane i atrakcyjnie zaprezentowane. Zamiast szukać argumentów na obniżkę, skupiają się na pozytywnych wrażeniach. Dzięki temu cały proces jest spokojniejszy i szybszy – również dla Ciebie.

Kiedy home staging jest szczególnie opłacalny?

Home staging najbardziej opłaca się w sytuacjach, w których mieszkanie ma potencjał, ale nie jest odpowiednio pokazane. Dotyczy to zwłaszcza wnętrz z dużą ilością rzeczy, mocno spersonalizowanych, z ciężkimi zasłonami czy ciemnymi dodatkami, które optycznie pomniejszają przestrzeń. W takich przypadkach wystarczy kilka dobrze przemyślanych zmian, by całkowicie odmienić pierwsze wrażenie.

Dobrą praktyką jest także przygotowanie pustych mieszkań na wynajem lub sprzedaż. Przestrzenie pozbawione mebli na zdjęciach wyglądają na mniejsze niż w rzeczywistości, a potencjalny nabywca często nie potrafi wyobrazić sobie ustawności pomieszczeń. Wynajęte meble i neutralna aranżacja pomagają temu zaradzić.

Warto pamiętać również o tym, że home staging jest najbardziej efektywny, gdy rynek nie jest szczególnie „gorący”. Jeśli popyt jest wysoki, każde mieszkanie znajduje kupca, ale w normalnych warunkach to właśnie te dobrze przygotowane wyróżniają się na tle innych ofert.

Czy są sytuacje, w których home staging się nie sprawdzi?

Są pewne przypadki, w których home staging nie przyniesie satysfakcjonujących efektów. Dotyczy to przede wszystkim nieruchomości wymagających generalnego remontu – takich, gdzie widoczne są poważne problemy techniczne, wilgoć, zniszczone podłogi czy nieaktualne instalacje. Wtedy nawet najpiękniejsza aranżacja nie przykryje rzeczywistych mankamentów, a kupujący i tak będą widzieć przede wszystkim zakres prac do wykonania.

Trudno też oczekiwać spektakularnych rezultatów w lokalizacjach o niewielkim popycie lub w sytuacjach, gdy cena jest znacznie zawyżona w stosunku do rynku. Home staging może pomóc w prezencji, ale nie zastąpi realistycznej wyceny i dobrej strategii sprzedażowej.